Żyjemy sobie w Matrixie. Czasem nawet dość wygodnie. Szczególnie jeśli chodzi o wygodę ego.
Część z nas jednak odczuwa, że ta wygoda ego niekoniecznie jest naszą dogłębną wygodą i naszym głębokim pragnieniem. Niby wszystko jest w porządku, ale…

Coś zaczyna nas uwierać, czegoś nam brakuje, zaczynamy odczuwać dziwny smutek, podenerwowanie, z czasem nieokreśloną, ale coraz bardziej dojmującą tęsknotę…
Zaczynamy zastanawiać się…szukać…
I wreszcie z ulgą trafiamy na odpowiednie książki, odpowiednie filmy, wreszcie ludzi, spotkania i warsztaty.
To jest to ! Rozwój wewnętrzny ! Ba, więcej… Rozwój duchowy !!

I zaczynamy iść Drogą…
Droga jest fascynująca. Czasem trudna, często piękna, bywa, że oszałamiająca…
Zaczynamy medytować, ćwiczyć jogę, praktykować techniki wglądu, czyszczenia i pozbywania się starych schematów i programów.
I po pewnym czasie już nie „zaczynamy”, a faktycznie praktykujemy głęboko pracę wewnętrzną.
Przeznaczamy na to odpowiedni czas, przygotowujemy odpowiednie miejsca, muzykę, techniki, medytacje i… przywykamy do tego.
Rano medytacja pomaga nam rozpocząć pogodnie nowy dzień…
Wieczorem wyciszenie wyrywa nas ze szponów codzienności i pozwala otrząsnąć się z energii Matrixa, by na następny dzień powtarzać nasz „duchowy rytuał”. Bywa, że doskonale potrafimy w chwili wzburzenia w ciągu dnia, zatrzymać się i uspokoić medytacją rozhuśtane emocje, czy nawet popatrzeć z innej perspektywy, z pozycji świadka na to, co nam się przydarza…
I tak to się toczy…
Naszą czasoprzestrzeń dzielimy na medytacje, wewnętrzne wyciszania i łączenie się z kosmosem, oraz na codzienne zmagania i zwyczajne życie w…zwyczajnym życiu. ;-)
Sacrum i profanum…Profanum i sacrum…Sacrum i profanum itd.itd.itd…
No i utknęliśmy.
W czym ?
W pułapce !
W jakiej pułapce ?
W pułapce DUALIZMU.
Podział… Sacrum i profanum…
Ten podział pomaga nam na początku wyrwać się z całkowitego zanurzenia się w profanum, w matrixowej codzienności, w tym tzw. zwyczajnym życiu. Ale też potrafi uśpić. I często to robi.
Ego sprytnie, jak na nie, bardzo subtelnie, wykorzystuje naszą umiejętność odpuszczenia sobie, zredukowania stresu, wskakiwania na określony czas w „świętość” i… robi z nas samozadowolony, pozornie wyrywający się, a tak naprawdę tylko jeszcze lepiej naoliwiony trybik matrixowej rzeczywistości, czyli iluzji, utrzymując nas w złudzeniu, że „co boskie Bogu, co cesarskie cesarzowi „. Tak przecież podobno przykazywał sam Jeszua. Podobno…
Ale gdy NAPRAWDĘ zatrzymamy się i zagłębimy w swoją Przestrzeń Serca, to w ciszy wszystko staje się takie proste !
Sam ten podział na sacrum i profanum utrzymuje nas w piekle małego umysłu.
To mały egotyczny umysł dzieli i szatkuje to, co niepodzielne.
Analizuje to, co jest „zsyntetyzowane” z Natury Wszechrzeczy, z natury Boga, Źródła, czy jak To zwał…

Moi Drodzy, w chwili, kiedy zrezygnujemy z tego podziału, kiedy zdecydujemy się na rezygnację z profanum, przejrzymy na wskroś iluzję Matrixa.
W tym momencie wkraczamy na Drogę ku prawdziwej Wolności. Wkraczamy w jedyne co jest, w SACRUM, w Świętość.
W chwili, gdzy zdajemy sobie sprawę, że wszystko jest święte, bo wszystko jest boskością, boską kreacją, uświęcamy siebie, uznajemy własną kreację, a tym samym bierzemy Odpowiedzialność. Za własny świat, za własne Życie, którym jesteśmy, za własną boskość.
Wtedy też zaczyna zmieniać się nasza percepcja, nasze odczuwanie, nasza Rzeczywistość.
I to jest dopiero Prawdziwy Początek. Początek, który nie ma końca, który jest, który jest Jam Jest…
Ale tego opisać się nie da, tego można tylko Doświadczać. Czego życzę wszystkim z głębi Przestrzeni Serca. :-) <3
A Ty na co się decydujesz ( bo decyzja należy tylko do Ciebie, odkąd o tym wiesz) ?
Czy chcesz poprzez uważność i Przestrzeń Serca wejść w Teraz, do Sacrum i jeszcze być w świecie, ale nie ze świata, ciesząc się z niezależności od niego, jednocześnie się nim bawiąc ?
Czy chcesz nadal być zależny/a od mechanizmów Matrixa i służyć jego ( i Twojego ego) programom, utrzymującym Cię w czasie i w syndromie ofiary ?
Decyzja wydaje się bezdyskusyjna i prosta…
A jednak… Jaka będzie Twoja ?
Intencja – decyzja – Twoja rzeczywistość albo Twoja… Rzeczywistość. :-)
Profanum czy Sacrum… ?
Sacrum czy profanum… ?
Więc… <3 :-)