Spotykam co jakiś czas w różnych książkach i „na żywo” wypowiedzi ekspertów od zasad boskich, oraz znawców praw, którymi Bóg rządzi Wszechświatem ( żeby to jednym…). Nie ma wśród nich zgodności. Jedni twierdzą, że Wszechświatem rzeczony Bóg powoduje wg. 33 świętych reguł, inni, że wg. 100, jeszcze inni, że wg. 7 lub 9 praw i zasad, a kolejni, że…. Itd. itp.

Pomyślałem sobie : a czy ja to jestem gorszy ?! Czy ja aby nie mam też prawa do wkroczenia dumnie do kręgu mędrców i „analizatorów” Boskiego Planowania i arbitra od instrukcji obsługi Boskiego Stworzenia ?
I moje Ego dumnie i pewnie odpowiedziało : MAM !!

A więc zaczynamy…

Co ma wspólnego z Bogiem Chuck Norris?
Ano, okazuje się, iż sporo. Bo porównując choćby pobieżnie obu, Chuck Norris bije Boga na głowę.
A oto dowód. Znacie ten pewnik na temat możliwości Mistrza Chucka, zawierający się w prostym pytaniu i jeszcze prostszej odpowiedzi :

” Pytanie: Ile Chuck Norris zrobi pompek ?
Odpowiedź : WSZYSTKIE ! ”

No właśnie, Chuck Norris może wszystko, a Bóg rządzi 33, no w porywach niech będzie, że ok.100 zasadami.
Hmmm…zaczyna robić się nieprzyjemnie ( dla Boga oczywiście)…
Bo wg. mnie, nowego autorytetu w tych kwestiach, jest jeszcze gorzej. Otóż wg. mnie Bóg rządzi na podstawie tylko jednego prawa. i to prawa skazującego:
Wszyscy jesteśmy skazani przez Boga…na sukces, na Powrót do Domu, a właściwie na Wielkie Przypomnienie sobie albo Uświadomienie, Kim lub Czym jesteśmy naprawdę. A jesteśmy Jego nieoddzielną Częścią o tych samych możliwościach, predyspozycjach i hmmmm…zdolnościach. To tylko indywidualnie kwestia krótszego bądź dłuższego czasu (który przecież i tak nie isnieje, jest iluzją…)

Czyli Chuck Norris może wszystko, a Bóg tylko jedno prawo … ? Trochę to dołujące.
Nie ! Nie zgadzam się ! Tak być nie może !
Zostanę ” adwokatem diab…”…ups…no adwokatem Boga oczywiście.

Teraz zaczyna się już poważniej.
Po głębokiej analizie…
Nie, nie po głębokiej analizie jednak, a po głębokim wewnętrznym zrozumieniu, takim zrozumieniu „z brzucha”, z doświadczenia pewnych wglądów,
a nie z głowy, objawiło mi się, co następuje :
Otóż w mojej bajce jest tak :

Pytanie : Ile Bóg ma zasad i praw, którymi rządzi całą Kreacją ?
Odpowiedź : Wszystkie !!

Człowiek patrzy na Źródło po ludzku, przyrównuje mimo wszystko Boga( czy jak To zwał) do swoich ograniczonych przez „mały umysł”, przez ego, możliwości. Jakież to logiczne i schematyczne.

I tu paradoks ( ach, jak ja kocham paradoksy, one dla mnie najlepiej oddają to, czego oddać się nie da… :-) )…
Otóż Bóg ma jedną zasadę ( tutaj jest gorszy o Chucka )
” Do Boga należą i są przezeń, a właściwie w Nim, używane wszystkie zasady, jakie tylko były, są i będą w wieczności i czasie ( który z zasady przecież nie isnieje). Przecież Źródła jest nieograniczone, więc jak moglibyśmy Go ograniczyć ?

Tu w końcu Bóg rzutem na taśmę zyskuje jednak sporą przewagę nad Norrisem, bo i zasada „zrobienia wszystkich pompek” należy także do Niego.

Hmmm…czyli, jeśli jesteśmy Nim i z Jego możliwościami, to tym samym do nas…Czyli też do Chucka Norrisa…?

Zaczyna się jakoś to wszystko komplikować przy intelektualnym i logicznym rozumowaniu…
Trzeba chyba ten wywód już kończyć…
Trzeba z tego jakoś wybrnąć…

A więc ostatnie podsumowanie, takie, żeby broń Boże, Bóg nie poczuł się urażony.( A tak a propos to On mi kiedyś przekazał, że gdyby Go można było urzazić, to największą obrazą dla Niego byłoby powiedzenie „bój się Boga”).
A więc w końcu to ostatnie podsumowanie:
otóż Bóg jest Nieograniczony i ograniczyć go Matrixem nie można, bo ten ostatni mieści się również w Nim.
Czyli Bóg jest najlepszy, Bóg jest THE BEST, bo…taki po prostu Jest. A tym samym…
Jam Jest…

I tyle !!  :-)  <3