Chcę się z Wami dziś podzielić kilkoma ref…, właściwie nie refleksjami a raczej odczuciami.
Chodzi o informacje, które zalewają prawie wszystkie możliwe media i komunikatory, te tzw. niezależne również.

Wygląda to dla mnie mniej więcej tak:
Oficjalne media na przykład w osobach niejakich M. i Sz. straszą koronawirusem, pandemią i śmiercią z powodu braku szczepionek, ogólnym chaosem i zagrożeniom wynikającym z niesłuchania rządów, czyli anarchią…
Nieoficjalne media straszą ogólną manipulacją, tragedią związaną z mentalnością stada i śmiercią z powodu przyszłego obowiązku pobierania szczepionek, ogólnym zamordyzmem, zniewoleniem, czyli dyktaturą, faszyzmem…

Pierwsi nawołują do siedzenia w domu i w ten sposób walkę z wirusem…
Drudzy nawołują do wyjścia na ulice i walkę z tymi pierwszymi.

Jedni twierdzą, że brak zgody na 5G grozi nam zapaścią cywilizacyjną…
Drudzy twierdzą, że wprowadzenie 5G grozi nam zapaścią zdrowotną i masowymi podróżami na cmentarze z biletem w jedną stronę…

Jedni straszą inwazją kosmitów…
Drudzy straszą, że kosmici tracą do nas cierpliwość, odlecą i nas nie wyzwolą…

Jedni straszą , że przyjdzie Jezus i wszystkich grzeszników wykosi ognistym mieczem…
Drudzy straszą, że właśnie Jezus nie przyjdzie ( bo ma nas dość, podobniee jak kosmici) i nas nie wzniesie do niebios…

Jedni straszą…..
Drudzy straszą…

Straszą…… !
Straszą…… !
STRASZĄ !!

Nie chodzi tu oczywiście o treść, a bardziej o energie tych przekazów.
Czy to Szumowski czy Zięba…

Wszyscy oni straszą.

Nie mam zamiaru osądzać, która ze stron ma rację i w czym… Chodzi mi o kreowaną tymi przekazami energetykę ogólną.

Energia strachu jest podstawą działania Matrixa.
Oni wszyscy starają się kierować naszą uwagę w stronę wyimaginowanych(?)….prawdziwych(?)… zagrożeń.
A za uwagą idzie energia. Nasza energia !
Ta energia strachu zasila….strach.
I kółko się nie zamyka, ale rośnie i rośnie w zasilane przez nas BŁĘDNE KOŁO.

Jak napisałem, strach jest głównym kołem (błędnym oczywiście) napędowym Matrixa. Zaburza świadomość, przestrzeń Serca i twórczą kreację. Daje nam lek zapomnienia tego, Kim i Czym jesteśmy. Sprowadza nas do poziomu duchowego pełzaka ameby.
Lęk jest jeden. Znajduje się w programie Matrixa, a nasze interpretacje dzielą go na poszczególne strachy, nadając mu różne gęby.

Jesteśmy ciągle skłonni szukać przyczyn wszystkiego poza sobą…na zewnątrz…Zewnątrz, które, jak wielu z nas twierdzi, że o tym wiewie… przecież nie istnieje.
Przecież teraz właśnie nasze energie potrzebne są do pracy nad zmianą świadomości, własnej przede wszystkim.

To świadomość, każdego z nas, przez każdego z nas odkrywana i sensownie „terapeutyzowana” oczyszczaniem z programów i lęków.

Jedynie ona ma szansę na zmianę rzeczywistości, tej czasoprzestrzeni, w której wybraliśmy, żeby bawić się w życie w formie indywidualnych przejawów Przestrzeni Źródła, którą tak naprawdę jesteśmy.
Dobrze, aby ci z nas, którzy, nawet choćby tylko czasem, dają się wciągnąć w gry i energie niezgodne z naszym prawdziwym Jam Jest, przypomniało sobie o tym, przetarło oczy i powiedziało:

„Ufff…pas….Wypisuję się energetycznie z tego szaleństwa”… Zaczyna tworzyć Nowe. Zaczynam je tworzyć od siebie, od własnej świadomości. :-)

Czego sobie i Wam( no, przynajmniej niektórym…) serdecznie życzę. :-) <3 :-)